Zdecydowanie wolę być blady, opalenizna mnie nie kręci (zarównie u mnie samego, jak i u płci przeciwnej). Aczkolwiek nie posuwam do noszenia latem bluz z długim rekawem.
Ja unikam słońca. Chcę być blada i potrafię w lato nosić bluzę z długim rękawem, jeśli tylko słońce jest zaostre.
Często zdarza mi się spalić na basenie odkrytym. ;/
_________________ ~
Gość, baby, you make me feel so alive. I've got purpose once again. Yeah, yeah.
Mam ciemną karnację.(teraz wybielałam' trochę , bo na wakacjach się 50-tką smarowałam i chowałam od słońca chociaż to była Hiszpania , ale prawie się nie opaliłam Mam tendencję do b. szybkiego opalania się , że po jednym dniu na śłońcu mogę wyglądać jak czekolada. Chociaż teraz i tak mi wszystko jedno. Wcześniej zawsze miałam manię na punkcie bladości smarowałam się sokiem z cytryny , żeby mi opalenizna zeszła itp(2 lata temu) tera nic nie robię i jest ok.
_________________ [...] tam, gdzie los jest dla nas zbyt łaskawy, zwykle pojawia się otchłań, w której w każdej chwili mogą runąć wszystkie marzenia.
yhm...nie lubię leżeć na słońcu po kilka godzin na kocyku i po części nie mam też czasu na to:P ale lubię być w miarę opalony a nie całkiem blady:) najczęściej opalam się podczas wykonywania jakiejś pracy
Nienawidze sie opalać, poza tym z natury jestem blada, a teraz, po chorobie, jeszcze bledsza.
Kiedys mi to przeszkadzalo, teraz juz nie, mój kolor skóry jest mi obojętny.
_________________ Nature and Nature's laws
lay hid in night:
God said, Let Newton be!
and all was light.
"- I wtedy... wtedy zrobię mu z dupy jesień średniowiecza.
Mieli pilniejsze sprawy, ale pan Szpila był zaintrygowany.
- A jak dokładnie? - zapytał.
- Myślałem najpierw o gaiku... - Pan Tulipan się zadumał. - Potem pokaz tańców ludowych, uprawa ziemi aż do pojawienia się trójpolówki, kilka faz zarazy, a później, jeśli ...ona ręka nie będzie nazbyt zmęczona, wynalazek końskiego chomąta.
- Brzmi nieźle - uznał pan Szpila. (...)"
Nienawidzę zimy - kocham lato i słońce- lubię schlastać się na machoń i to uczucie, kiedy 1-szy raz wychodzi się na słońce po takim wypizdowie- jak promienie słońca smagają mnie po gębie i plerach- SUN=SEX .
Ja podobnie jak muguet, poza tym nie opala mnie na brązowo, a na czerwono, chyba raz w zyciu udało mi się spiec na brązowo, ale to za pomocą dziwnego kremu, którego przez przypadek użyłam w nadmiarze mysląc, że chroni od przed słońcem, a wręcz przeciwnie - przyciągał je. -.-
Lubie się opalać, ale niestety moja skóra nie znosi tego dobrze, bo zwykle jest cała czerwona i potem boli mnie całe ciało, nie wspominając już o tym, że mogłabym zamieszkać w lodówce.
_________________ Słońce z deszczem wywołuje tęczę. phi.
nie odnajduje przyjemności w opalanie..i wogóle nie przepadam za skórą s[aloną słońcem, chociaż lekka opalenizna jeszcze może być....ja osobiście mam jasną cerę i chce żeby tak zostało!
_________________ Życie człowieka jest jak pudełko zapałek. Brać je zbyt poważnie byłoby głupotą, ale znowu zlekceważyć niebezpiecznie.
Posty: 40 Pochwał: 0 Nagan: 0 Skąd: mam wiedzieć ;0
Wysłany: 2010-04-27, 18:09
Ja tam nie znoszę słońca. Mam bardzo wrażliwe oczy i ogólnie jak trochę wyjdę na słońce i jest ono ostrzejsze, to mam uczucie pieczenia się ciała
Nieźle, nie?
_________________ Potrafię przerazić, ale jak mi się chce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum