Wysłany: 2010-02-04, 13:15 Polecane i odradzane kosmetyki do makijażu
Tak sobie pomyślałam, jest wśród nas wiele osób malujących się na co dzień, a na świecie jest wiele kosmetyków. Zamiast kupować w ciemno, możemy wymienić się opiniami na temat różnych kosmetyków, napisać, które sa dobre, a które beznadziejne i nie warto je kupować.
Kilka uwag - nazwę kosmetyka podajemy dokładnie - firmę, model w miarę możliwości numerek lub odcień. Opisujemy konkretny kosmetyk np. jeden konkretny tusz BLACK model XXX firmy YYY, a nie ogólnie tusze firmy YYY. Bo często jest tak, że jeden tusz moze być świetny, a drugi, tej samej firmy, beznadziejny.
Po drugie - staramy się opisać, DLACZEGO dany kosmetyk jest super, lub beznadziejny. Samo "polecam" nie wystarczy, należy dodać że np. tusz świetnie rozdziela rzęsy, pogrubia, podkręca lub skleja, osypuje się i ciężko zmywa.
W miarę możliwości zdjęcia zamieszczać.
Z mojej strony POLECAM:
Puder Bourjois - Pastel Teint Essentiel
Byłam nim zachwycona, chociaz miałam tylko raz, kosztuje ok 50zł (ale na promocjach można złapac nawet za 35zł), cera wygląda po nim niesamowicie naturalne (koleżanka w ogóle nie rozpoznała, że mam cokolwiek na twarzy, a miałam podkład i właśnie ten puder) jest transparentny, dlatego niewidoczny, świetnie matowi, jedwabisty w dotyku i niesamowicie wydajny Nie pamiętam odcienia, który miałam, ale ogólnie jest duży wybor, z tym, ze nie wolno kupić pudru ciemniejszego, niż cera lub podkład, musi być odrobinę jaśniejszy i trzeba tego bardzo pilnować.
Najlepiej wygląda z podkładem również Bourjois.
Tusz do rzęs Lancome - Hypnose 01 Noir Hypnotic (czarny)
Niesamowity. Kosztuje ok 135zł, mam go już drugi raz i jak się skończy, to będę mieć trzeci. Absolutnie wart swojej ceny, z moich niewidzialnych rzęs robi zalotne firanki do ziemi, niesamowicie trwały, podkręca, pogrubia, wydłuża, nie osypuje się, nie skleja, nie śmierdzi, świetna rzecz.
Podkład Fred Farrugia - Transparent Liquid Cake Foundation SPF 30 nr 04 (nie wiem, czy to jest pełna nazwa, ale tak mam na opakowaniu)
Ogólnie rzecz świetna, niewielka już ilość robi świetną twarz, jest przyjemny w dotyku, łatwy w obsłudze i praktyczny - wszędzie się zmieści. Minusy ma jednak dośc duże - kosztuje 85 złotych, a jest go mało, nie jest wydajny, poza tym jest transparentny, nie widać go, ale jeśli ktoś ma paskudną cerę (przebarwienia, wypryski, nierówności) to nie ukryje wszystkiego. Ja go używam do poprawek makijażowych, kiedy jestem na mieście itd, ew. do szybkich makijażów rano, Jeśli kogoś stać, to jak najbardziej warto go kupic, ale trzeba mieć na podorędziu jakiś drugi podkład, na co dzień.
Z tańszych to tylko jeden kosmetyk, który mogę z czystym sumieniem polecić:
Puder Rimmel - Stay Matte nr 004
Kosztuje ledwo 25zł, ale w niczym nie ustępuje droższym kosmetykom innych firm. Kupiłam go kiedyś awaryjnie, nie miałam wiecej kasy a potrzebowałam czegoś od zaraz - później i tak kupiłam inny, droższy, ale, o dziwo, bardziej zadowolona byłam z tego Rimmela. Mam go do teraz, zawsze jak mi się skończy, kupuję od nowa. Posiadam inne pudry, ale ten mam zawsze na poprawki, nie żal mi z niego korzystać bo jest tani i zawsze mogę go dokupić, świetnie się nadaje zwłaszcza do matowienia powieki pod cienie Lubię go i polecam.
NIE POLECAM:
Lakiery do paznokci Miss Sporty. Mam trzy - skusiły mnie kolory i cena (chyba 5zł za jeden).
Pierwszy - różowy, Lasting Colour Pro Brush, kolor: Tokyo Pearls nr 311
Obrzydliwa barwa, na paznokciach wychodzi taka różowa sraka, długo schnie i widać każde nierówne pociągniecie pędzla.
Drugi - srebrny, Clubbing Colours Black Diamonds, kolor: Metallic Crystal nr 311
Kolor ok, ale koniecznie malować 2 razy, długo schnie
Trzeci - fioletowy, Clubbing Colours Black Diamonds, kolor: Fatal Plum nr 313
Tragedia, nie da się nim pomalowac ładnie paznokcia, żeby powierzchnia była gładka, to trzeba nawalić strasznie dużo lakieru i zostawić do wyschnięcia, najlepiej na całą noc... łe.
Ogólnie wszystkie trzy bardzo długo schną, zostawiaja smugi po pędzelku, nieładnie wyglądają (oprócz srebrnego, całkiem niezły efekt daje, ale się namęczyć trzeba) i, co najważniejsze, ODPRYSKUJĄ!
Z fioletem miałam tak, że jednego dnia wieczorem pomalowałam (2 warstwy), a następnego już mi odpryskiwał, nietrwałe gówno, niewarte nawet tych 5 złotych.
Ogólnie kosmetyki z Miss Sporty to gówno.
Jak sobie jeszcze coś przypomne to napisze
_________________ Nature and Nature's laws
lay hid in night:
God said, Let Newton be!
and all was light.
"- I wtedy... wtedy zrobię mu z dupy jesień średniowiecza.
Mieli pilniejsze sprawy, ale pan Szpila był zaintrygowany.
- A jak dokładnie? - zapytał.
- Myślałem najpierw o gaiku... - Pan Tulipan się zadumał. - Potem pokaz tańców ludowych, uprawa ziemi aż do pojawienia się trójpolówki, kilka faz zarazy, a później, jeśli ...ona ręka nie będzie nazbyt zmęczona, wynalazek końskiego chomąta.
- Brzmi nieźle - uznał pan Szpila. (...)"
No więc z mojej strony będzie tak:
podkład Maybelline Dream Satin Liquid, sama posiadam odcień Ivory, czyli ten najjaśniejszy, jestem bardzo zadowolona, jest delikatny i mnie nie uczula, wydajny i wygodnie się aplikuje, oraz, co dla mnie ważne - nie pachnie prawie w ogóle. Kupuję zawsze jak jest na niego promocja w Rossmanie, wtedy kosztuje około 30 zł.
Eye liner Manhattan - głęboka czerń, wygodny aplikator, wydajny i cena - około 20 zł.
Cienie Inglot, jestem im wierna od lat, są niesamowicie wydajne i mocno napigmentowane.
Tusz do rzęs Max Factor False Last Effect - mam długie rzęsy i po pomalowaniu nim są wspaniałe, rozczesane, teatralne (czyli takie, jakie lubię), absolutnie wart swojej ceny, czyli około 50 zł. Nawet, kiedy się skończy, jego szczoteczka czyni cuda w połączeniu z tańszym tuszem (np. z posiadanym obecnie przeze mnie Astor Look Out).
To, czego nie polecam, to:
Maybelline Cool Matte Mouse - podkład, który wałkuje się w zagłębieniach twarzy, sprawia, że widoczna jest każda najmniejsza łuszcząca się skóra, dobry co najwyżej na zimę i dla cery tłustej.
Absolutnie nie polecam tuszy Avon, tak poza tym. Są kleistorzadkie i mają wyblakłą czerń.
jak najbardziej polecam.
róż Bourjois
puder sypki BeYu
lakiery Sally Hansen
baza silikonowa Soraya - polecam jak najbardziej
cienie inglot - bardzo dobra gama kolorów, tańsza wersja Mac'a
Nie polecam
kosmetyków firmy Avon, Oriflame, ogólnie nie jestem przekonana do rzeczy z gazetki.
podkład w pędzelku Astor 16h Mineral Match
używam go już jakiś czas, nie uczula mnie, ladnie sie rozprowadza i nie robi z twarzy maski. szczerze mówiąc to nie wiem ile kosztuje, pewnie coś w granicach 35-50 zł.
tusz do rzęs Avon supershock
jak na tusz z avonu ma genialną szczoteczkę, moja ulubiona. rzęsy są ładnie rozczesane, bez grudek. kosztuje 35 zł
tusz do rzęs Oriflame PowerCurl(czerwony)
jedyny tusz, który nie musi wysychać bym umiała się nim ładnie umalować. nie skleja rzęs, ładnie je podwija i sprawia, że wyglądają na długie, rozłożone w wachlarzyk. cena-ok. 30 zł
tusz do rzęs Oriflame Revelation(zielony)
ma fajną szczoteczką, którą rozczesuję rzęsy jak nie mam tego z avonu ;] cena- ok.30 zł
maskara Estee Lauder
ma długą szczoteczkę, dzięki czemu zbiera wszystkie rzęsy w za jednym pociągnięciem i ładnie je podkreśla. do tego pogrubia w naturalny sposób, ma głęboki kolor. tak czytam jej recenzje i nie wyglądają dobrze. ja zawsze zdejmuję ze szczoteczki większość tuszu i jest git. cena - ok. 120 zł.
NIE POLECAM
tusz do rzęs - Oriflame Lash Advance Waterproof Mascara
zlepia rzęsy i jakoś opornie idzie mi malowanie się nim.
_________________
-Nie powinnaś zabijać Winstona, pani. Dziś były jego urodziny.
-Zatem chyba powinien był zostać w domu i obżerać się tortem-rzekł Eddie.
Ja do makijażu odradzał bym węgiel gdyż można się nim pokaleczyć przy nieodpowiednim użyciu.
_________________ "People...enjoy the game. Get drunk or wasted, but enjoy the game."
Save MGO - petycja, podpisujcie się. "A strong man doesn't need to read the future, he makes his own."-Solid Snake "I'm not a hero... Never was... Never will be..."-Solid Snake Paj z szeregów Armi Sutów (AS) na Last.fm Pisz z sensem albo idź pograć w sapera... Kobiety dzielą się na dwa typy: dobre i idealne. Dobre posiadają wielkie D, małe P i potrafią nieźle utrzymać Ch w garści. Gdzie D - domowe ciepło, P-potrzeby, Ch-chałupa. A to, o czym pomyślałeś, to idealna kobieta...
zapomniałam NIE POLECIĆ maskary Rimmel Sexy Curves może nie umiem się nią malować, ale jakąś kijową ma szczoteczkę, skleja rzęsy. możliwe, że dlatego, iż jest mokry jeszcze, zobaczymy co z niego będzie jak wyschnie. cena- 25 zł.
_________________
-Nie powinnaś zabijać Winstona, pani. Dziś były jego urodziny.
-Zatem chyba powinien był zostać w domu i obżerać się tortem-rzekł Eddie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum